Partner wydania
Partner wydania
Czysta woda wciąż pozostaje dla tysięcy ludzi w wielu krajach afrykańskich dobrem trudno dostępnym. Dzięki pomocy UNICEF w regionach szczególnie dotkniętych suszą oraz głodem powstają nowe studnie oraz otwory wiertnicze. Dostarczają one niezbędną wodę pitną potrzebującym.

Ofiary długotrwałego konfliktu
Widoczna na zdjęciu Aisa pije wodę dostarczoną do obozu dla uchodźców Bakassi w Maiduguri. Dziewczynka jest tylko jedną z 21 tys. osób w Bakassi, które wojna domowa w Nigerii zmusiła do opuszczenia domu. Trwający od 2009 roku konflikt przynosi wciąż nowe ofiary. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) szacuje, że w wyniku działań zbrojnych zniszczeniu uległo 75 proc. infrastruktury służącej do oczyszczania wody na północnym wschodzie kraju. W wyniku tych strat prawie 3,8 mln Nigeryjczyków zostało pozbawionych dostępu do czystej wody.
Brak wody to nie tylko pragnienie, to także upadek rolnictwa, głód oraz brak higieny. Ten ostatni prowadzi z kolei do rozprzestrzeniania się chorób, m.in. cholery oraz biegunki. Miejscowa służba zdrowia nie jest w stanie opanować sytuacji. Na przykład w najbardziej dotkniętym działaniami wojennymi regionie Borno prawie 1/3 z 700 placówek służby zdrowia zostało kompletnie zniszczonych. Drugie tyle przestało bądź niedługo przestanie funkcjonować.
Dzięki pomocy darczyńców i sponsorów specjalistom UNICEF udało się do marca 2017 roku dostarczyć wodę pitną aż 666 tys. potrzebujących w Nigerii. Zapewniono też opiekę medyczną 170 tys. dzieci dotkniętych skutkami głodu oraz braku wody. Jedną z beneficjentek takiej pomocy jest właśnie mała Aisa.

Źródło: Unicef

Czysta woda pomaga również w edukacji
Trzynastoletnia Sofia Kayuni z wioski Kayuni jest kolejną osobą, której zdrowie i życie zostało uratowane dzięki pomocy UNICEF. - Dotychczas wodę pozyskiwaliśmy z okolicznej rzeki, jednak wielu ludzi zachorowało przez to na cholerę. UNICEF pomógł nam, wykonując odwierty. Teraz możemy korzystać z bezpiecznej wody, a ponieważ jej źródło znajduje się blisko naszego domu, zawsze udaje nam się zdążyć na zajęcia w szkole – przyznaje.
Kolejna trzynastolatka, Tamala Mwamukamba, również zachwala otwór wiertniczy w pobliżu swojej wioski. – Wcześniej często miewaliśmy biegunki, przez które opuszczaliśmy szkołę. Teraz mamy więcej czasu, by skupić się na ważnych zajęciach.

Dramat uchodźców
Dwójka ośmiolatków widocznych na zdjęciu to Mataram (w żółtym kwefie), pochodząca z Blany w Nigrze, oraz Falmata, Nigeryjka z Malam Fatouri. Podobnie jak w przypadku Aisy, którą poznaliśmy wcześniej, wojna domowa i brak wody zmusiły rodziny tych dzieci do opuszczenia domów. Jeszcze w sierpniu 2016 roku przebywały na terenie obozu dla uchodźców w Garin Wazam na południu Nigru. Według władz tego kraju w tym samym czasie ów obóz stał się tymczasowym domem dla prawie 23 tys. uchodźców z Nigerii.
Zaopatrzenie tak dużej liczby ludzi w czystą wodę, niezbędną do higieny oraz gaszenia pragnienia, byłoby niemożliwe bez pomocy UNICEF. Dzięki staraniom tej organizacji oraz jej partnerów w lipcu 2016 roku udało się stworzyć sześć otworów wiertniczych dostarczających czystą wodę do Garin Wazam. Jest to jednak zaledwie przysłowiowa kropla w morzu potrzeb. Pod koniec 2016 roku władze Nigru oceniały liczbę uchodźców w południowych regionach swojego kraju na około 300 tys.

Źródło: Unicef

Stawić czoło naturze
Nie tylko wojna powoduje problemy z dostępem do czystej wody. Mekdes Zewdu, którego widzimy na zdjęciu pochodzi z Lode Lemofo, osiedla leżącego w wyjątkowo upalnym regionie Etiopii. W okresie suszy teren Wielkich Rowów Afrykańskich jest wyjątkowo ubogi w wodę. Zmusza to jego mieszkańców do długich podróży w celu jej pozyskania. Wycieczki takie kosztują ich cenny czas i siły, które mogliby w przeciwnym wypadku spożytkować na opiekę nad dziećmi i edukację.
W styczniu 2016 roku życie Mekdesa Zewdu oraz jego sąsiadów z regionu Lode Lemofo zmieniło się diametralnie. UNICEF oddał wtedy do użytku system zaopatrywania w wodę. Został on podłączony także do miejscowej szkoły oraz pobliskiego szpitala. Sprawiło to, że zarówno zdrowie, jak i standard życia mieszkańców tego upalnego regionu uległy znacznej poprawie. Z podobnych udogodnień korzystają jeszcze 24 prowincje tego niezwykle biednego regionu Etiopii.

Źródło: Unicef

Właśnie dzięki podobnym projektom UNICEF mógł ogłosić w 2017 roku, że już 57 proc. populacji Etiopii czerpie wodę z bezpiecznych źródeł. Aby jednak ta proporcja mogła być jeszcze korzystniejsza w 2018 roku, potrzebna jest ciągła praca oraz wsparcie finansowe dla organizacji.

Źródło: Unicef